Nagminne pisanie wiadomości SMS wywiera negatywny wpływ na zdolność interpretacji i przyswajalności nowych słów.
Naukowcy z Uniwersytetu w Calgary ustalili, że osoby, które wysyłały więcej SMS-ów, w mniejszym stopniu akceptowały nowe wyrazy. Z drugiej strony pozostali miłośnicy tradycyjnych mediów – książek i gazet – byli bardziej tolerancyjni na nowe słowa.
- Założenie dotyczące SMS-owania było takie, że zachęca ono do używania swobodnego języka. Studium wykazało jednak, że to mit. Ludzie, którzy akceptowali więcej słów, postępowali tak, bo potrafili lepiej zinterpretować ich znaczenie lub tolerować mimo braku rozpoznania. Studenci intensywniej korzystający z SMS-ów odrzucali więcej wyrazów, zamiast uznać je za słowa możliwe – uważa badaczka, Joan Lee.
Kanadyjka zauważyła, że kryterium akceptowalności dla osoby SMS-ującej jest częstotliwość występowania danego słowa, natomiast lektura tradycyjnych mediów sprzyja elastyczności językowej i tolerancji w stosunku do różnorodności sformułowań bądź słów.
Źródło: University of Calgary / www.dictum.net.pl
poniedziałek, 20 lutego 2012
wtorek, 7 lutego 2012
Niesłyszący szybciej interpretują mowę ciała
Niesłyszący, posługujący się językiem migowym, szybciej reagują na mowę ciała, rozpoznając ją i interpretując – twierdzą zgodnie naukowcy z Uniwersytetów Kalifornijskich w Davis oraz Irvine.
Prof. David Corina mierzył czas reakcji słyszących i niesłyszących na serię wideoklipów z ludźmi prezentującymi znaki amerykańskiego języka migowego, a zarazem nic nieznaczące gesty.
- Spodziewaliśmy się, że niesłyszący będą szybciej rozpoznawać język migowy, ponieważ znają go i posługują się nim na co dzień, ale prawdziwym zaskoczeniem było, że w porównaniu do słyszących, o ok. 100 milisekund prędzej rozpoznawali także gesty niejęzykowe - wyjaśnia Corina.
Wyniki pokazują, że zdolność ludzi do komunikacji jest modyfikowalna i nie ogranicza się jedynie do mowy.
Źródło: news.ucdavis.edu / www.dictum.net.pl
Prof. David Corina mierzył czas reakcji słyszących i niesłyszących na serię wideoklipów z ludźmi prezentującymi znaki amerykańskiego języka migowego, a zarazem nic nieznaczące gesty.
- Spodziewaliśmy się, że niesłyszący będą szybciej rozpoznawać język migowy, ponieważ znają go i posługują się nim na co dzień, ale prawdziwym zaskoczeniem było, że w porównaniu do słyszących, o ok. 100 milisekund prędzej rozpoznawali także gesty niejęzykowe - wyjaśnia Corina.
Wyniki pokazują, że zdolność ludzi do komunikacji jest modyfikowalna i nie ogranicza się jedynie do mowy.
Źródło: news.ucdavis.edu / www.dictum.net.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)